Unistop

Unistop ratuje z opresji wykonawców

Czarne poniedziałki na Wall Street oznaczają miliardy strat, spektakularne bankructwa i nierzadko recesje całych krajów. Zarządcy dróg i generalni wykonawcy też mają swoje czarne poniedziałki. Choć nie tak medialne, dotyczą tego samego – kumulacji wszelkich możliwych nieszczęść w jednym czasie. Jak im zaradzić? Przy realizacji inwestycji drogowych – przebudów, remontów czy drobnych napraw, kluczowy jest czas, bo harmonogram często planuje się z dokładnością co do minuty. Odbiór remontu odbywa się pod nadzorem policji, więc nawet najmniejszy poślizg może sprawić, że wykonawca nie dotrzyma terminu. A to oznacza kary umowne lub grzywny za zablokowanie drogi. Czasem więc trzeba stanąć na rzęsach. Tak jak w wakacje 2015 roku.

Kryzys na nowej drodze i ratunek

Poniedziałek, wieczór, monterzy Unistop dawno już w domu wśród rodzin. Generalny wykonawca dzwoni do dyrektora: „Na węźle autostradowym, gdzie macie demontować tymczasową organizację ruchu, podwykonawca nie zdążył z malowaniem oznakowania poziomego. Bez nich nie oddamy drogi do użytku”. – Od razu się przeorganizowaliśmy i ruszyliśmy na miejsce – relacjonuje Krzysztof Wilga, dyrektor.

Brak oznakowania poziomego na czas, nie oznaczał końca kłopotów. – Na innej remontowanej drodze doszło do wypadku, a w demontowaną organizację ruchu wjechał TIR – dodaje Wilga.

Termin oddania drogi był bardzo poważnie zagrożony. Plan kryzysowy zakładał pracę na najwyższych obrotach do rana, choć i tak wydawał się nierealny.

Brygadę uzupełniali jednak kolejni monterzy i… Było grubo po świcie, kiedy ostatni sprzęt opuścił jezdnię, a z pobocza zniknął ostatni znak tymczasowy. Udało się! Ale pamięć o sile tamtego stresu zapisała się na zawsze.

Przezorność: to się opłaca

Zarządca drogi może być pociągnięty do odpowiedzialności w wielu sytuacjach jak: wypadki, kolizje z udziałem zwierząt czy uszkodzenia spowodowane przez dziurę w jezdni. O konieczności wypłacenia odszkodowania może w takich wypadkach przesądzić nieodpowiednie oznakowanie – w raporcie NIK policjanci wymienili je wśród najczęstszych przyczyn wypadków na polskich drogach.

By nieprawidłowe oznakowanie wyeliminować jako dominujący czynnik, warto współpracować ze specjalistami z serwisem działającym przez 24 godziny. Co to daje:

– niższe ryzyko strat finansowych przez niedotrzymanie terminów,

– gwarancja wykonania prac według harmonogramu,

– niezwłoczne naprawy ewentualnych niedociągnięć,

– dyspozycyjność w przypadku awarii.

Emocje warto pozostawić na wieczory w kinie lub na stadionie. W drogownictwie stawiajmy na przewidywalność i jakość.